piątek, 14 czerwca 2019

Instruktaż Patryka Vegi: Jak sprzedać film?


Patryk Vega ogłosił tytuł swojego nowego filmu i datę jego premiery. Twórca „Pitbulla” tym razem opowie o polskich politykach. Gorący i nośny temat, który dzięki politykom właśnie, już się sprzedaje. Vega wie jak podgrzać atmosferę i zainteresować tematem. Będzie hit, bo publiczność da się nabrać po raz kolejny.

Poplecznicy PiS-u już zaatakowali i dzięki temu film stał się jeszcze bardziej nośny. Oto jak łatwo dali się wmanewrować sprytnie pomyślanej kampanii promocyjnej. Pani Krystyna Pawłowicz może już oglądać swoją wersję w internecie, a Iwona Bielska daje ostry aktorski popis. Vega zapewne pęka ze śmiechu i zaciera ręce. Raz jeszcze jego pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Według niepotwierdzonych informacji w filmie występują: Andrzej Grabowski, który zagra Jarosława Kaczyńskiego, Janusz Chabior jako Antoni Macierewicz i Magdalena Cielecka w niesprecyzowanej jeszcze roli. Podobno na ekranie mamy też zobaczyć Macieja Stuhra, Ewę Kasprzyk, Daniela Olbrychskiego, Tomasza Oświecińskiego i Antoniego Królikowskiego.

Wiadomo powszechnie, że filmy Vegi nie stoją na wysokim poziomie, ale twórca ten (i zapewne jego zespół) doskonale rozumieją mechanizmy, jakie rządzą w kinie. Wiedzą, jak sprzedać film i jak trafić do szerokiego odbiorcy. Nieprzypadkowo Patryk Vega ma zapewnione finansowanie swoich filmów na najbliższe lata i kręcił będzie niedługo kilka produkcji rocznie.

„Polityka” wejdzie do kin 6 września tego roku i Vega zapowiada, że odegra rolę w wyborach parlamentarnych. Film to potężna siła. Możliwe, że niektórzy zweryfikują swoje poglądy polityczne. Nie wierzę oczywiście w to, że "Polityka" wywoła totalną woltę, ale w przypadku wyborów nawet 1 proc. ma znaczenie - mówi Patryk Vega. Oczywiście, że nie odegra. No chyba, że jeszcze mocniej zewrze szeregi PiS-u i jego elektorat, którzy zauważą tylko atak na swoją partię.

W rozmowie z Onetem Vega mówi, że pokaże zachowania polityków, kiedy kamery są wyłączone. Nie chciałem robić filmu na podstawie publicystyki, bo to byłoby dla ludzi niezjadliwe. Nie chciałem też opierać się na konkretnych artykułach. Wolałem skupić się na emocjach, opowiedzieć wielowymiarową, pogłębioną historię o polskiej scenie politycznej – dodaje. I oczywiście wszystko było konsultowane z prawdziwymi politykami. Z obawy przed kłopotami film kręcono w tajemnicy, a montowany jest w Tokio. No i oczywiście wykradziono scenariusz filmu, który „przeraził polityków PiS”, a reżyser spotkał się z próbami nacisku i grożono mu sądem. Bardzo umiejętnie zaplanowana promocja filmu, która zadziałała jak lawina. W internecie mówi się teraz bardzo wiele o tej produkcji i może ona liczyć na spore zainteresowanie widzów, którzy lubią kpić z polityki i polityków.

Reżyser dodaje jeszcze, że we właściwym czasie wszystko powie. Ten „właściwy czas” to oczywiście plan promocji filmu. Film zaś opowiadać ma o politykach wszystkich opcji, także o opozycji i politykach w sutannach. Ten film opowiada o ludziach, którzy dorwali się do władzy i publicznych pieniędzy – mówi Vega.

Do wyborów nie chodzi połowa Polaków i zdecydowana większość młodych ludzi. Mam takie obawy, że film Vegi utwierdzi ich w przekonaniu, że nie warto zawracać sobie głowy tymi sprawami. Efekt może być inny od zamierzonego przez reżysera, bo zwarte szeregi wyznawców PiS mogą ruszyć do wyborów i to przyniesie miażdżące zwycięstwo partii rządzącej.

Czy Patrykowi Vedze chodzi o dobro kraju? Zapewne tak, ale niestety jego kino w poznaniu prawdziwego oblicza współczesnego świata nie pomaga i dalekie jest w moim mniemaniu od rzeczywistości.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza