piątek, 28 czerwca 2019

Na co do kina w lipcu? Moi faworyci



Filmowy lipiec trzeba nieco wesprzeć, aby widzowie wrócili do kin. Pogoda nie sprzyja, bo odciąga od sal kinowych. Z drugiej strony, to właśnie do kina warto w te upalne dni uciec. Na co wybieram się do kina w lipcu? Jest kilka bardzo ciekawych propozycji.


„MIDSOMMAR. W BIAŁY DZIEŃ” to nowy film Ari Astera, autora „okropnego”, wysoko przez niektórych ocenianego, filmu „Hereditary”. Jak mnie ten film rozczarował, wie wiele osób… A jednak z głowy nie może wyjść do dzisiaj. Kolejna propozycja tego twórcy ponownie intryguje, a Aster potrafi zaskakiwać. Wiele osób, które widziały „Midsommar” są nim zachwycone, inne przed nim ostrzegają. To nie jest horror w prostym tego słowa znaczeniu. Lubię być w kinie zaskakiwanym, lubię jednak nieco bardziej konwencjonalne kino. Aster, jak się domyślam, dla widzów nie będzie miał litości. Może i dobrze?

Konwencjonalnym dokumentem będzie za to „DIEGO”, ale wiem co piszę, bo znam przecież dokonania Asifa Kapadii („Senna”, „Amy”). Faktem jest, że twórca ten potrafi kręcić dokumenty trzymające w napięciu, świetnie opowiedziane, kapitalnie pracujące z archiwami. Wieść niesie, że film jest długi, ale i tak za krótki. Tak świetnie Kapadia opowiedział historię słynnego argentyńskiego piłkarza. I dla mnie to historia z młodości i dlatego tak bardzo na nią czekam.

Czekam też na nowego „SPIDER-MANA”, bo od czasu gdy Sony dogadało się z Marvelem filmy te zyskały luz produkcji realizowanych z Disneyem. I bardzo dobrze. Tom Holland spisuje się świetnie, jest humor, sporo smaczków i jakieś to wszystko poukładane. Dobrej rozrywki nigdy za wiele, bo przecież tego lata, co film to klapa…

„TRUPOSZE NIE UMIERAJĄ” to nowy film Jima Jarmuscha, w dodatku tytuł, który w tym roku otwierał Cannes. Recenzje mówią, że szału nie ma, ale ja i tak liczę na świetne artystyczno-rozrywkowe kino. Jarmusch to marka, zombie to moc, Bill Murray i Adam Driver zawsze świetni. Nawet, jak będzie słabo, to i tak będzie nieźle. Gorzej ma Danny Boyle, bo poszedł w komercje i jego spece od promocji mocno nadmuchali balon. „YESTERDAY” to opowieść o świecie bez Beatlesów. Pomysł świetny, mam nadzieję, że zostanie więc fajnie wykorzystany. Rotten Tomatoes donosi, że jest średnio, ale to oznacza wpadkę i porażkę, bo nie ma zgody na „średniactwo”. Byłaby wielka szkoda. Zobaczę i ocenię. Na razie liczę na dobre wakacyjne kino i znacznie obniżam poprzeczkę oczekiwań. Podobnie jest z horrorem „ANNABELLE WRACA DO DOMU”, a raczej kolejną odsłoną „Obecności”, bo małżeństwo Warrenów pojawia się ponownie. Seria „Annabelle” słabo wypada w konfrontacji z dwiema częściami „Obecności”, ale może tym razem się uda? Niewiele potrzeba, jedynie dobry scenariusz i spec od budowania klimatu. Wspomniane RT ocenia film nieco wyżej od „Yesterday”, ale też szału nie ma.

No i jeszcze nowy Woody Allen, który dawno nie nakręcił znaczącego filmu (ten ostatni bardzo udany to „O północy w Paryżu”). Kłopoty reżysera, premiera opóźniona o wiele miesięcy, zwiastun zapowiadający przeciętną opowiastkę, raczej od filmu „W DESZCZOWY DZIEŃ W NOWYM JORKU” odrzucają. A jednak… To ciągle Woody Allen. Byłoby miło, gdyby jego nowa propozycja była po prostu fajna. Na mojej liście są jeszcze „PAMIĄTKI CLAIRE DARLING” z legendą francuskiego kina, intrygująca nowa wersja „KRÓLA LWA” (daję jej małą szansę, ze względu na nostalgię) i w końcu polski film, czyli „FIGHTER” o sztukach walki jeszcze jedna opowieść. Po tym ostatnim nie obiecuję sobie wiele, ale muszę przyznać, że „Underdog” oglądało się dobrze.

Nadchodzący miesiąc zapowiada się w kinach lepiej od, niestety dość przeciętnego, czerwca. Oto lista oczekiwanych przeze mnie premier lipca. Pełen kalendarz znajduje się w newsie o Premierach i Zapowiedziach.

Lipiec w kinach:

MIDSOMMAR. W BIAŁY DZIEŃ (Midsommar) – 5 lipca
DIEGO (Diego Maradona) – 19 lipca
SPIDER-MAN: DALEKO OD DOMU (Spider-Man: Far From Home) – 5 lipca
TRUPOSZE NIE UMIERAJĄ (The Dead Don't Die) – 26 lipca
YESTERDAY (Yesterday) – 12 lipca
ANNABELLE WRACA DO DOMU (Annabelle Comes Home) – 12 lipca
W DESZCZOWY DZIEŃ W NOWYM JORKU (A Rainy Day in New York) – 26 lipca
PAMIĄTKI CLAIRE DARLING (La derniere folie de Claire Darling) – 5 lipca
KRÓL LEW (The Lion King) – 19 lipca
FIGHTER (Fighter) – 19 lipca

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza