czwartek, 2 marca 2017

Michalina lepsza od Christiana. A jak "Pokot"?


[BOX OFFICE] Dobra wiadomość z polskich kin. „Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej”, będzie chętniej oglądanym filmem niż „Ciemniejsza strona Greya”. Oba filmy są przebojami w naszych kinach, a na mapie najchętniej oglądanych tytułów 2016 roku pojawiła się kolejna polska propozycja rozrywkowa. Wiadomo też, jak poradził sobie „Pokot” Agnieszki Holland.

W poprzedni weekend w polskim box office „Ciemniejsza strona Greya” tylko nieznacznie wyprzedziła „Sztukę kochania”, mimo obecności na ekranach dopiero od dwóch tygodni. „Sztuka kochania” choć nieco słabnie wciąż oglądana jest przez dużą liczbę widzów (w weekend 72 tysiące osób), co przełożyło się na ogólny wynik od premiery sięgający 1,542 mln widzów. Hollywoodzki konkurent w dwa tygodnie uzbierał 1,35 mln widzów, co jest oczywiście świetnym wynikiem, ale symptomatycznym dla tej serii – startujące wysoko a spadającej później z tygodnia na tydzień (w miniony weekend 77 tysiąca osób po spadku sięgającym 65 procent widzów).

Na liście najpopularniejszych filmów zadebiutowała kolejna polska komedia romantyczna „Porady na zdrady”, którą obejrzało w premierowy weekend 131 tysięcy widzów. Reklama i nagłośnienie tytułu zrobiły swoje, zobaczymy jak film poradzi sobie w kolejnych dniach. Niekoniecznie musi tracić widzów, skoro przed nim wiele innych miernych polskich komedii romantycznych radziło sobie dobrze. Warto jednak zauważyć, że komedia „PolandJa” zanotowała w drugi weekend potężny spadek widzów i w weekend po otwarciu film zobaczyło już tylko 27 tysięcy osób, a od premiery nie całe 150 tysięcy widzów.

Najlepsze otwarcia w polskich kinach w 2017 roku (tylko powyżej 100 tysięcy widzów):

1. Ciemniejsza strona Greya – 500,7 tysięcy widzów
2. Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej – 267,9 tysięcy widzów
3. Sing – 255,4 tysięcy widzów
4. Po prostu przyjaźń – 179,3 tysięcy widzów
5. Lego Batman: Film – 147,9 tysięcy widzów
6. Porady na zdrady – 131,7 tysięcy widzów
7. Assassin’s Creed – 117,7 tysiąca widzów
8. La La Land – 102,4 tysięcy widzów

Znacznie ciekawiej wyglądała kwestia debiutu kinowego filmu Agnieszki Holland zatytułowanego „Pokot”. Nagroda w Berlinie i duża kampania reklamowa filmu miały szanse wpłynąć na zainteresowanie tym tytułem. 61,5 tysiąca widzów na starcie to dobry wynik, jak na produkcję o dużym ciężarze jakościowym. To wynik na poziomie „Powidoków” i wiadomo, że „Pokot” nie będzie miał szans odnieść takiego sukcesu jak „W ciemności”, który obejrzany został przez ponad milion widzów w Polsce.

Kino familijne dobrze radzi sobie w naszym kraju, to wiadomo. Ciekawie wygląda jednak sytuacja z filmem „Był sobie pies”, który obejrzany został już przez 266 tysięcy widzów, a w weekendowym box office zanotował minimalnie lepszy wynik niż przed tygodniem, kiedy debiutował w kinach (89 tysięcy widzów i 2. miejsce w box office). Świetnie radzi sobie też „Lego Batman: Film”, który obejrzany został już przez 523 tysiące widzów.

Mizernie zaprezentował się w Polsce kolejny tegoroczny oscarowy kandydat, czyli bardzo udany film „Ukryte działania” (notabene w USA lepiej sprzedający się od „La La Land”). Wygląda na to, że w potencjał filmu nie uwierzył ani dystrybutor ani polskie kina, bowiem są miejsca na mapie naszego kraju, gdzie film ten w ogóle nie był pokazywany (halo, Szczecin!). W sumie 9 tysięcy widzów w weekend otwarcia to wynik bardzo słaby. Idąc za serwisem www.sfp.pl poznaliśmy wyniki wszystkich oscarowych filmów w polskich kinach. W większości nie rzucają one na kolana, ale może po Oscarach sytuacja niektórych z nich się poprawi?

1. "La La Land" - 717 tys. widzów.
2. "Przełęcz ocalonych" - 341 tys. widzów.
3. "Nowy początek" - 202 tys. widzów.
4. "Lion. Droga do domu" - 46 tys. widzów.
5. "Manchester by the Sea" - 39 tys. widzów.
6. "Moonlight" - 30 tys. widzów
7 "Aż do piekła" - 12 tys. widzów.
8. "Ukryte działania" - 9 tys. widzów.

Budzi podziw ogólna frekwencja w polskich kinach. W miniony weekend sprzedano 764 tysiące biletów i był to tylko o 15 procent słabszy weekend od poprzedniego.