czwartek, 2 marca 2017

Akademia się gniewa i przeprasza


O zamieszaniu wokół finału Oscarów ciągle mówi się sporo, a winni zostali już namierzeni i ponieśli pierwsze kary. Sama Akademia też się nie popisała podczas gali i dziś przeprasza.

Według nieoficjalnych informacji napływających z Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej, pani prezydent Cheryl Boone Isaacs powiedziała, że odpowiedzialni za pomyłkę z kopertami Brian Cullinan i Marta Ruiz z firmy Price Waterhouse Cooper nigdy więcej nie będą pracowali przy Oscarach.

Do pomyłki z kopertami przyznał się Brian Cullinan, który za kulisami nie wykazał się należytą koncentracją podczas tak odpowiedzialnego zadania i w czasie gali zamieszczał na swoim koncie na Twitterze zdjęcia gwiazd. Chwilę przed feralnym zajściem pojawiło się tam zdjęcie Emmy Stone, które później zostało przez niego usunięte z konta. Uważa się, że to było przyczyną pomyłki, pracownik PWC poczuł się bowiem zbyt pewnie i bawił się zbyt dobrze. Raz jeszcze rutyna zgubiła człowieka. Według słów napływających z PWC Brian Cullinan bardzo przeżywa zaistniałą sytuację.

Wiadomo na pewno, że człowiek ten nigdy więcej nie będzie pracował przy Oscarach, a 83-letnia współpraca Akademii z firmą Price Waterhouse Cooper jest teraz poddawana analizie i nie można wykluczyć także rozstania między nimi. Przeprosiny PWC na niewiele się tutaj zdały, z tą historią Akademia będzie już wiązana zawsze.

Sama Akademia też się podczas gali nie popisała. Doszło bowiem do pomyłki podczas prezentacji artystów zmarłych w zeszłym roku. Przy nieżyjącej autorce kostiumów Janet Patterson zamieszczono zdjęcie żyjącej producentki Jan Chapman, co wywołało spore poruszenie i skandal. Akademia przeprosiła za zaistniałą sytuację, ale i tutaj „mleko się rozlało…”.