środa, 22 marca 2017

Smarzowski o pedofilii w kościele i średniowieczu


Widzowie Showmaxa mają możliwość obejrzeć krótkometrażową etiudę Wojtka Smarzowskiego zatytułowaną „Ksiądz”. Jak mówi sam reżyser to „filmowe kaszlnięcie, ale dotykające ważnych sprawa”. W wywiadzie dla gazeta.pl Smarzowski wypowiada się w temacie pedofilii, a ja cytuję fragmenty tej rozmowy. Jest tutaj też bowiem zapowiedz kolejnego przedsięwzięcia tego reżysera.

Jak mówi Smarzowski „Ksiądz” powstał, ponieważ Kościół nie rozliczył się z pedofilią w swoich szeregach i to jest temat, który mnie uwiera. I że kompletnie nie zajmuje się ofiarami, co jest po prostu podłe. Wkurza mnie to. Czy grający postać tytułową Arkadiusz Jakubik to stereotypowy polski ksiądz? Myślę, sobie, że my Polacy możemy wiele księżom wybaczyć. Albo wiele rzeczy nie dostrzegać. Jeżeli ksiądz ma gdzieś partnerkę albo zrobił dziecko, to nie problem. Jeżeli ma kochanka, to też nie problem, w końcu dwudziesty pierwszy wiek. Tak naprawdę ludzi ruszają dwie rzeczy - pazerność na pieniądze i właśnie pedofilia – mówi Smarzowski.

Jest dla Smarzowskiego „Ksiądz” filmowym kaszlnięciem, ale dotykającym ważnych spraw. Księża mówią, że pedofile są w każdym środowisku. Ja myślę, że wśród czołgistów, albo inżynierów, jest ich trochę mniej. Nasi dziennikarze nie zadają sobie pytania na jakiej polskiej parafii byli wcześniej księża zesłani - przepraszam: przeniesieni - na przykład na Dominikanę i tam dopiero złapani za pedofilię? Nikt nie zrobi u nas śledztwa, jakie pokazał film "Spootlight". Nie ma ani w mediach, ani w klerze potrzeby oczyszczenia się. No i najważniejsze: są ofiary, nimi się trzeba zająć. To jest coś, co mnie uwiera, co mnie boli. I co pewnie znajdzie to odbicie w moich kolejnych filmach. Bo nie ma u mnie na to zgody – dodaje najwybitniejszy dziś polski reżyser.

Dowiedzieliśmy się też, co takiego planuje Smarzowski. To będzie serial o wczesnym średniowieczu. Średniowiecze to świat, który mnie fascynuje. Chciałbym opowiedzieć historię z mocno trzymającym w napięciu wątkiem sensacyjno-kryminalno-miłosnym i politycznym, ale najważniejszy jest dla mnie świat wierzeń słowiańskich – mówi reżyser.

Niestety w wywiadzie nie znalazła się wzmianka o planowanym przez Wojtka Smarzowskiego filmie „3”, który wczoraj otrzymał pozytywną rekomendację od PISF i jest na dobre drodze do uzyskania finansowego wsparcia. Premiera zapowiadana jest na początek 2018 roku.