środa, 29 marca 2017

Universal Monster Movies w polskiej telewizji


Gratka dla wielbicieli klasycznego kina, a przede wszystkim klasycznych filmów grozy. TVP Kultura pokaże na początku kwietnia słynne horrory z kolekcji Monster Movies wytwórni Universal, kręcone w latach 30. i 40. Dla mnie wydarzenie, polecam uwadze. Filmy będzie można oglądać od 3 do 7 kwietnia.

Z całej kolekcji Universala wybrano kilka tylko tytułów. Niektóre znane są lepiej, a niektóre zdecydowanie mniej, co tym bardziej skłania do obejrzenia tych propozycji. Trochę brakuje tutaj kilku flagowych pozycji, ale cieszę się z tego co jest. Być może czeka nas kolejna odsłona? A oficjalny komunikat nadawcy brzmi następująco:

Filmy, zwane Universal Monster Movies (lub Universal Monsters), łączy obecność tytułowego „potwora”: znajdziemy w nich wilkołaki, mumie i wampiry, czyli postaci, które na dobre zadomowiły się w światowej popkulturze. Każda emisja poprzedzona będzie rozmową Michała Chacińskiego z filmoznawczynią z UAM, dr Magdaleną Kamińską.

„Dracula”, reż. George Melford, Enrique Tovar Ávalos (1931 r.)
3 kwietnia, godz. 20:20 i 03:20
Adaptacja gotyckiej powieści Brama Stokera. Ta hiszpańskojęzyczna wersja „Draculi” powstawała w tym samym czasie co "Książę ciemności" (z Belą Lugosim w roli głównej). Kręcono ją nocami w tych samych scenografiach, w których za dnia Tod Browning realizował wersję angielską. Co ciekawe, taśma z tym filmem przez lata była uznawana za zaginioną. Odnaleziono ją dopiero w latach 70.

„Niewidzialny człowiek”, reż. James Whale (1933 r.)
4 kwietnia, godz. 20:20 i 02:20
Najdoskonalszym technicznie filmem z całej kolekcji Monster Movies jest „Niewidzialny człowiek”, którego efekty specjalne wciąż budzą grozę i szacunek, a nie śmiech, jak wiele ówczesnych realizacyjnych nowinek. Bohaterem jest naukowiec, który opracowuje specyfik czyniący go niewidzialnym. Opętany manią wielkości, terroryzuje lokalną społeczność. Aby uwidocznić – nomen omen - niewidzialność, całą głowę aktora pomalowano na czarno i nakręcono na czarnym tle. Fotochemiczna eliminacja czerni pozwoliła na zastąpienie jej osobno nakręconym tłem.

„Czarny kot”, reż. Edgar G. Ulmer (1934 r.)
5 kwietnia, godz. 20:20 i 01:30
„Czarny kot” Edgara Ulmera to pierwszy film, w którym spotkali się dwaj wielcy aktorzy wytwórni Universal – Bela Lugosi i Boris Karloff. Historia została luźno oparta na motywach noweli „Czarny kot” Edgara Allana Poe z 1843 roku: nowożeńcy odbywają podróż poślubną po Węgrzech, gdzie trafiają do tajemniczego zamku, którego właściciel okazuje się czcicielem szatana. Czy młodej parze uda się uciec?

„Narzeczona Frankensteina”, reż. James Whale (1935 r.)
6 kwietnia, godz. 20:20 i 00:40
Jeśli myśleliście, że słynny potwór stworzony przez doktora Frankensteina zginął pod koniec filmu z 1931 r., to się mylicie! Przeżył i wyruszył w świat, poszukując kogoś, kto na jego widok nie zareaguje strachem i obrzydzeniem. „Narzeczona Frankensteina” kontynuuje opowieść o legendarnym monstrum, ale nie jest to typowy sequel, lecz niezwykle oryginalna, jak na lata 30., opowieść, w której groza przeplata się z humorem.

„Wilkołak”, reż. George Waggner (1941 r.)
7 kwietnia, godz. 20:20 i 23:20
„Wilkołak” George’a Waggnera z 1941 r. położył podwaliny pod całą znaną nam dziś z późniejszych filmów i seriali „wilkołaczą” mitologię - od przemiany podczas pełni księżyca po zabójczą moc srebra. Warto też zwrócić uwagę na misterną charakteryzację Lona Chaneya Jr., której codzienne nakładanie zajmowało około 6 godzin.