piątek, 17 marca 2017

Co oni kombinują z tym „Matrixem”?


Uff! Nie będzie nowej wersji „Matrixa”, fanów uspokoił piszący scenariusz kolejnego odcinka Zack Penn. Czym więc uraczą widzów twórcy?

Jak mówi zdawkowo scenarzysta, nowy „Matrix” na pewno nie będzie remake’em, nie będzie też restartem ani nową wersją klasycznego dziś filmu. Czym więc będzie? Zack Penn nie zdradza zbyt wielu szczegółów, ale z jego zdawkowych wypowiedzi wynika, że temat po prostu będzie kontynuowany. Nie ma jednak co liczyć na powrót klasycznych bohaterów, a przynajmniej nic na to dziś nie wskazuje. Twórcy sięgną po prostu do bardzo szerokiej przestrzeni, jaką „Matrix” może skrywać.

„Ludzie, którzy znają Animatrix oraz komiksy zrozumieją nasze intencje” – pisze scenarzysta. Autor dodaje, że sam chciałby poznać więcej historii rozgrywających się w świecie Matrixa, ponieważ to świetny pomysł generujący wspaniałe historie.

No dobrze, trochę mnie uspokoili, ale tylko trochę. Po bardzo nieudanych „Reaktywacji” i „Rewolucji” temat rozwijania „Matrixa” został powstrzymany i bardzo dobrze się stało. Rodzeństwo Wachowskich nie miało już nic ciekawego i twórczego do powiedzenia w tym temacie. Nowy twórca wnieść tutaj może niezbędną świeżość, oryginalność, pomysły i zaskakujące rozwiązania. „Matrix” na to zasługuje, a widzowie – mam nadzieję – nie zostaną wystawieni ponownie do wiatru i nikt nie będzie im wciskał bzdur. Przy odrobinie szczęścia to może się udać.